Bartosz Zając, który w ubiegły weekend walczył na gali WLF w Chinach przegrał decyzją sędziowską 2:1 w walce z lokalnym zawodnikiem Yangiem Kushan.

Oto co o walce powiedział nam zawodnik Halnego Nowy Sącz:

[quote]

Podróż była długa – dwa dni w powietrzu, cztery różne lotniska. Od momentu wylądowania organizatorzy dbają o najmniejszy szczegół by nic nie zabrakło żadnemu z zawodników. Byłem miłe zaskoczony.

Najbardziej zaskoczony byłem ceremonią ważenia oraz cała oprawa gali dla nich to chyba święto narodowe hehe.

Co do pojedynku to krótko: Przegrywam decyzją sędziowską 2:1 , w trzeciej rundzie otrzymując -1 punkt 😡  Yang Kushan wiedział co będę robił był nieźle przygotowany na mój low kick – przyjmował je z uśmiechem ale do pewnego czasu. Gdy znalazłem lukę w jego gardzie rozbijając mu już w pierwszej rundzie dosyć poważnie nos, walka była przerywana kilka razy do konsultacji lekarza.

Wiemy dobrze że ten sport uczy każdego z nas pokory wiec ja z wiarą i pokorą czekam na rewanż z Yangiem Kushan. Czekam na video walki, wtedy zobaczę sam co zaważyło o takim werdykcie.  Dziękuje wszystkim którzy przyczynili się do tego ze mogę walczyć w walkach wieczoru na takich galach jak WLF.

Trenerom Łukaszowi Pławeckiemu oraz Wojtkowi Szyszce , osoba które dorzucają zawsze jakaś cegiełkę jest ich trochę 😉 przede wszystkim rodzinie i mojej Panience Monice 😉

[/quote]

Kolejną walkę Zając stoczy już w Maju. Podczas gali MIX FIGHT weźmie udział w czteroosobowym turnieju. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*