Co dalej z zawodnikami FEN? Kickboxing ma się dobrze i klatka tego nie zmieni

Fight Exclusive Night zorganizowała już 17 gal i szykuje właśnie kartę następnej. Od samego początku łączy walki na zasadach MMA i te na zasadach K-1 i wydawać by się mogło, że w ostatnim czasie to właśnie te drugie przynoszą kibicom więcej radości. Mimo zmiany z klatkoringu na klatkę i ciągłych sugestiach do swoich czołowych zawodników K-1 na temat debiutów w MMA rezygnacja przez władze organizacji z walk kickbokserskich byłoby bardzo złym posunięciem.

W Polsce poziom kickboxingu jest bardzo wysoki. Kiedyś mogliśmy tak mówić tylko o kickboxingu amatorskim z małymi wyjątkami w zawodowym, jednak z roku na rok sytuacja się zmienia. Kickboxing amatorski wciąż jest i będzie potwornie mocny (z takim zapleczem szkoleniowym i tradycjami jakie ma PZKB ciężko uwierzyć, że to się zmieni przed długi czas) ale kickboxing zawodowy wychodzi na całkowicie nowy poziom – zarówno w kwestii promocji jak i sportu. Pisaliśmy o tym w tym artykule.

Mamy w Polsce kilka organizacji, które robią świetną robotę dla zawodowej płaszczyzny K-1. Są te działające lokalnie, jak MFC, HFO, ale też te które mają zasięg ogólnopolski – FEN i DSF. O możliwych przyszłych losach zawodników tej pierwszej chciałbym dziś podywagować.

Zaczynając od Pań. Róża Gumienna, która została mistrzynią FEN w wadze – 65 kg w styczniu tego roku, najprawdopodobniej wróci do zawodowych startów natychmiast po The World Games, które odbędą się w tym roku w Polsce. W środowisku mówi się o gali FEN we Wrocławiu, która miałaby się odbyć w październiku, a więc to idealny czas i miejsce na pierwszą obronę pasa przez tą zawodniczkę. W przypadku zawodniczki Punchera Wrocław problemem może okazać się dobór rywalki, ponieważ w drodze do pasa Róża pokonała zarówno Katarzynę Posiadałę jak i Kamilę Bałandę. Z krajowego podwórka przychodzi mi na myśl tylko jedna zawodniczka, która mogłaby ewentualnie wystąpić w ringu na przeciw Gumiennej i jest to Marta Waliczek, która jednak przez walką o pas FEN powinna stoczyć dla organizacji przynajmniej jedną wygraną walkę rankingową. Jeśli nie zawodniczka z Polski – mocne nazwisko z zagranicy, Holandia lub Niemcy – także będzie dobrym rozwiązaniem. Tak się składa, że w Europie nie brakuje mocnych i efektownie walczących nazwisk.

Iwona Nieroda, która dla FEN ma rekord 2-0, jest obecnie kontuzjowana. Reprezentująca Diament Pstrągowa zawodniczka, z uwagi na swoją pozycję na krajowym podwórku, powinna od federacji dostać kolejną szansę walki, a w konsekwencji szansę zdobycia pasa. Niełatwo będzie znaleźć dla niej przeciwniczkę i w Polsce i w Europie. W kraju Nieroda ma praktycznie monopol na zawodowe K-1 w tej kategorii wagowej, a uważana za drugą najlepszą Dorota Godzina, związana jest z DSF. Gosia Dymus, która w ostatnim czasie odbudowała się bardzo istotnym zwycięstwem na Uslu, jest obecnie zawodniczką Ladies Fight Night, więc także nie ma dużych szans na jej występ dla FEN. Bardzo ciekawą opcją w takim razie byłoby zobaczenie rewanżowego pojedynku z Judytą Rymarzak, ponieważ ich pierwsze starcie było bardzo wyrównane. Zawodniczka z Siedlec jednak także związała się LFN, więc podobnie jak w przypadku Dymus szanse na rewanż są nikłe. W takim wypadku jedynym sensownym rozwiązaniem (podobnie jak w przypadku Róży) będzie poszukanie dla Nierody przeciwniczki za granicą. Ciekawym pomysłem byłoby ściągnięcie do Polski którejś z zawodniczek, z którymi Iwona walczyła o najwyższe trofea na ringach WAKO. Tego typu zestawienie będzie gwarantem wysokiego poziomu technicznego walki, co nie zawsze u kobiet jest takie oczywiste.

Jarosław Daschke, który występował na galach FEN Summer Edition i FEN Baltic Storm, w ostatnich zawodowych walkach (także poza federacją) nie doznał porażki. Zapowiadana na sierpień gala FEN 18 odbędzie się w Koszalinie, a więc występ na niej trójmiejskiego zawodnika wydaje się oczywisty. Z rekordem 3-0 w organizacji i przy braku mistrza kategorii lekkiej, walka o pas byłaby jak najbardziej na miejscu. Na Gali Baltic Storm, w tej samej kategorii wagowej zwycięstwo zaliczył Kamil Mateja, ale jest to zawodnik który dopiero zaczyna przygodę z K-1. Jeśli walka o pas FEN to tylko z zawodnikiem z zagranicy, ponieważ z Polskiego podwórka nikt poza Rajewskimi, Kwiecińskim, Stopką i wspomnianym Mateją, nie walczyli dla FEN. Pozostali mocni Polacy w tej wadze walczą dla innych federacji (Parcheta, Pławecki, Dudek).Bardzo dobrym pomysłem byłoby ściągnięcie z Oberhausen Denisa Wosika, który trenuje tam pod okiem Amraniego. Wosik ma w ostatnim czasie świetne wyniki (zwycięstwa na galach w Chinach i Niemczech) ale także pochodzi z północnej Polski, co dla organizatorów może oznaczać dodatkowe sprzedane bilety na FEN 18. Dodając do tego podobne warunki fizyczne i równie “zawodowy” styl walki co Daschke – widzimy w tym zestawieniu ogromny potencjał z dodatkowym “lokalnym” smaczkiem. Dodatkowo, mając na uwadze, że w październiku FEN zawita do Wrocławia – dobrym wzmocnieniem tej kategorii wagowej byłby Marcin Kret, który mógłby budzić zainteresowanie walcząc zarówno we Wrocławiu jak i Warszawie (biorąc pod uwagę niedawną zmianę klubu na warszawski Uniq).

-77 kg i Jenel, Biszczak, Wierzbicki… Paweł Biszczak, aktualny mistrz, po raz ostatni wystąpił w pojedynku z Wojciechem Wierzbickim na gali FEN 15. Włodarze organizacji pewnie kolejny raz mistrza kategorii -77 kg wystawią na październikowej gali we Wrocławiu. Z kolei Kamil Jenel ma w dwóch walkach dla organizacji dwa zwycięstwa więc całkiem oczywistym wydaje się, że jego kolejną walką będzie starcie z Biszczakiem o pas mistrzowski. Kolejna, druga już, obrona pasa na galę we Wrocławiu? Byłoby pięknie.

-85 kg, którą to kategorią organizacja bardzo przytomnie zastąpiła -81 kg, w tej chwili ma jednego kandydata na mistrza i jest to Radosław Paczuski. Coraz więcej mówi się o walce Paczuski vs Dawid Kasperski na ringu FEN, jednak w obecnej sytuacji walka taka byłaby naszym zdaniem nieuzasadniona. Paczuski to oczywisty pretendent do pasa z dwiema wygranymi walkami dla organizacji. Z kolei Dawid Kasperski nie stoczył jeszcze ani jednaj walki w klatkoringu/klatce FEN. Zestawienie tych dwóch zawodników jest jak najbardziej sensowne i pożądane patrząc na rankingi polskich zawodników, ale jako kibice potępiamy dawanie walk o pas zawodnikom bez historii w ringu organizacji. Bardzo fajnym posunięciem byłoby zakontraktowanie Dawida na jedną-dwie walki i odłożenie pojedynku o pas kategorii -85 kg do czasu wyłonienia z nich potencjalnego pretendenta. Jeśli byłby to Dawid Kasperski to gala w Warszawie lub Wrocławiu. Jeśli Wrocław jest planowany na październik to w pierwszym kwartale 2018 możemy spodziewać się ponownej wizyty FEN na Torwarze. Z kim zestawić Kasperskiego? Bartosz Muszyński, Stanisław Zaniewski lub mocne nazwisko z Holandii ewentualnie Belgii. Kilku mocnych zawodników w tej wadze ma też Mołdawia, w której odbywają się regularnie gale KOK. Paczuski vs Kasperski jako najbardziej wyczekiwane starcie roku 2018 w Polskim K-1 ? Myślimy, że jak najbardziej. Ta waga ma potencjał.

Light Heavy Weight, czyli -95 kg, sporo straciło w FEN po odejściu Sarary. Organizacja straciła jednocześnie mistrza i pas obecnie czeka na nowego właściciela. W tej wadze mieliśmy już dwa pojedynki Artura Bizewskiego z Marcinem Szrederem, który był przymierzany przez prezesa Jóźwiaka do walki o pas. W tej sytuacji, kiedy Bizewski dosadnie zaznaczył swoją przewagę, nie widzimy szans na trzecią walkę pomiędzy tymi zawodnikami. Jednak 18 gala FEN, która odbędzie się na pomorzu to prawie pewny występ Artura Bizewskiego. Z kim ? Myślę, że organizacja musi postawić na zawodników z poza granic Polski. Jeśli Pomorze to UK i drugi w naszym rankingu Mateusz Duczmal, który prezentuje bardzo wysoki poziom i może zapewnić trochę dodatkowych kibiców w Koszalinie, będzie idealnym wyborem. Marcin Szreder kolejną walkę pewnie stoczy dopiero na FEN w Warszawie, które prawdopodobnie odbędzie się na początku przyszłego roku.

Waga ciężka w FEN ma swojego głównego reprezentanta w postaci Arkadiusza Wrzoska, który na ringu organizacji stoczył trzy walki, z czego przegrał tylko jedną. Zawodnik z Warszawy wystąpił też ostatnio na dwóch galach poza FEN i obie walki wygrał, w tym z mocnym Niemieckim zawodnikiem Kaiem Durakiem. W organizacji nigdy nie było mistrza tej kategorii wagowej i aktualnie tylko zawodnik Copacabany mógłby być kandydatem do pasa. Z kim? Tomas Mozny ze Słowacji, z którym Wrzosek przegrał kilka lat temu w Warszawie mógłby być świetnym rywalem, jednak Mozny w ostatnim czasie na brak propozycji nie może narzekać, także od największych podmiotów na świecie. Jeśli analizować polskie podwórko to jedyni zawodnicy, którzy mogliby stawać jak równy z równym na przeciw Wrzoska to Tomasz Klimiuk i Michał Turyński, ale obaj są związani obecnie z DSF.

Powyższe rozważania nie obejmują oczywiście wszystkich zawodników, którzy walczą dla FEN oraz (co oczywiste) ewentualnych wzmocnień, jakie może poczynić w najbliższym czasie organizacja. Patrząc na zapowiadane gale pod względem lokalizacji mamy Kołobrzeg, Wrocław i Warszawę. W szczególności dwa ostatnie miasta dają wiele możliwości ewentualnych wzmocnień szeregów organizacji.

Niedługo, bo jeszcze w czerwcu, kolejna gala organizacji DSF, a więc za wcześnie i za późno na rozważanie “kto z kim i kiedy”. Z tego typu artykułem na temat zawodników DSFu poczekamy zatem do lipca.

Niech przestanie, ten kto myśli że K-1 na FEN się skończyło wraz z wprowadzeniem klatki. K-1 jest na najlepszej drodze do zdobycia 50% czasu antenowego organizacji i my oczywiście nie widzimy w tym nic złego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*