“Coś jest niemożliwe? Okej, sprawdzę to.” – Jan Lodzik przed King of Kings w Wilnie

MadFight24.com: Janek, za kilka dni walczysz na KOK w Wilnie. Walka odbędzie się w formule K-1, ale widzimy że startujesz tez w MMA. Twoja amatorska kariera to Takewon-do i K-1. Skąd się wzięło MMA?

Jan Lodzik: Tak zgadza się, swoje starty amatorskie zaczynałem od Taekwon-do jednak przygoda z tą sztuką walki została zakończona wraz ze skończeniem gimnazjum i opuszczeniem klasy sportowej prowadzonej przez mojego trenera Tomasza Szczepaniuka, po czym moja uwaga została całkowicie przeniesiona na kickboxing jakieś 4 lata temu. Zawsze ciągnęło mnie do twardych formuł. Tylko prawdziwa pełno kontaktowa walka daje mi pełną satysfakcję. MMA jest dla mnie czymś niezwykle fascynującym… dynamika, poruszanie się, wachlarz technik niektórych zawodników, strasznie mi imponuję. To  sprawia, że chce z nimi rywalizować i pokazać, że jestem w stanie wypracować umiejętności, które pozwolą mi z nimi wygrać. To kwestia ambicji – coś jest niemożliwe ? okej, sprawdzę to. Jednak miłość do walki w „stójce” pozostanie do końca życia, czasem chcę udowodnić przeciwnikom wywodzących się z np. zapasów albo BJJ, że walka w stójce jest najskuteczniejsza, najtwardsza i najbardziej widowiskowa, a zawodnicy, którzy ją stale szlifują, są w stanie pokonać każdego.

W K-1 walczysz w 63,5 kg. Monopol na ta wagę ma w Polsce Maciej Domińczak. Mieliście okazję zmierzyć się już w Bełchatowie, gdzie przegrałeś. Kiedy planujesz zrobić mu „Kowaliowa – Hopkinsa” czyli zmianę warty i przejecie pałeczki? J

Zgadza się, walka była dobra, ale doświadczenie i bardzo dobra defensywa Maćka dała mu zwycięstwo. Taki jest sport, trenuję żeby walczyć jak najlepiej, katuje się na treningach, aby być najlepszym. Walka jest egzaminem, który weryfikuję twoją pracę którą włożyłeś w przygotowania, psychikę nad którą nieustannie trzeba pracować i serce, które daje Ci siłę w tedy gdy mięśnie i płuca nie dają rady. Przegrałem, jednak jestem zadowolony, ponieważ było widać postęp który zrobiłem w poprzednich miesiącach. Gratulacje dla Maćka, którego pozdrawiam z tego miejsca, jednak posiadam swoją małą „czarną listę” przeciwników z którymi przegrałem z której stopniowo, po udanych rewanżach będę wykreślał kolejne nazwiska. Reasumując – czekam na najbliższą okazję.

W Wilnie walczysz z Martynasem Daniusem, lokalnym zawodnikiem. Obserwując organizacje KOK i Bushido Heroes zdążyliśmy już dość dobrze poznać tego młodego zawodnika. Szykujesz jakąś specjalną taktykę?

Z pewnością włożę w tę walkę 100% serca. Ring zweryfikuję nasze umiejętności. Zapewniam, że dam z siebie wszystko, dlatego zachęcam do oglądania i kibicowania. Resztę można będzie zobaczyć w sobotę.

Kończy się bardzo dobry dla Ciebie rok startów. Podsumujesz nam wszystkie tytuły jakie zdobyłeś w tym roku ? Który jest dla Ciebie najważniejszy?

Najważniejsze dla mnie są same walki, tytuły to tylko miły dodatek, nie na nich skupiam największą uwagę. Walczę, bo chce rywalizować i sprawdzać swoje umiejętności, wygram jakiś turniej – już myślę o następnym. Gdy oglądam swoje walki podobają mi się one przez pierwsze 2/3 dni, następnie zauważam błędy, które chce jak najszybciej wyeliminować i ponownie się skonfrontować, aż dojdę do momentu, w którym powiem, że to jest moje maksimum. Z walki na walkę moje umiejętności rosną.

Najważniejsze tytuły to z pewnością Vice-mistrzostwo Polski Low-Kick , Mistrzostwo Polski K1 Młodzieżowców i Międzynarodowe Mistrzostwo Czech. Poza tym wiele doświadczenia dała mi bardzo wyrównana walka z Eliaszem Jankowskim (którego również pozdrawiam i gratuluję srebrnego medalu przywiezionego z Mistrzostw Europy), którą niestety przegrałem, lecz wzmocniła ona moją wiarę w siebie i w to, że jestem w stanie wygrać z każdym przeciwnikiem.

Przy okazji jakie masz plany startowe na przyszły rok. W szczególności jeśli chodzi o imprezy rangi mistrzowskiej w Polsce. Planujesz starty we wszystkich formułach ?

Chciałbym stoczyć jak najwięcej walk zawodowych z mocnymi przeciwnikami na jak największych galach . To jest marzenie i cel na każdy rok, które ma priorytet, nad startami amatorskimi, jednak w przypadku braku propozycji, będę startował na wszystkich zawodach, jeśli tylko pozwoli na to zdrowie, chociaż zdarzało się, walczyć z temperaturą, także to nie powinno być problemem. Póki serce chce walczyć, ja mu tego nie zabronię.

Janek, jeśli chcesz kogoś pozdrowić, komuś podziękować to śmiało. Do zobaczenia w Wilnie!

Dziękuję oczywiście mojemu trenerowi Tomaszowi Szczepaniukowi, za mega zaangażowanie, wszystkim kolegom z mojego klubu LKSW „Tajfun” Legionowo, rodzinie, bratu Michałowi, wszystkim ludziom którzy mnie wspierają, kibicują i pomagają w wszelaki sposób, m.in. Marcinowi Ochtabińskiemu, który zechciał, abym promował jego markę „GARDA” ( zapraszam do odwiedzania sklepu,  www.gardashop.pl  który póki co dopiero zaopatruję się w szerszy asortyment) , oraz Panu Arturowi Zającowi za udzielanie mi zniżek na odżywki w sklepie www.bmafshop.pl , oraz Tobie za przeprowadzenie tego wywiadu J

Pozdrawiam i do zobaczenia !

3 Amazing Facts About Punk Newborn Clothes For a Hip Infant
Porno Filme CAThis loop leads to Eagle Peak

What She Wore Today WSheWT
xhamster You don have to wait to be an adult to start

in bad fashion to Jaguars 17
Einfachporno.com schwarz in hubpages

which do you guys think are nicest
Einfachporno.com is also a fan of vintage clothing

Hottest Streetwear Clothing Company Emerging From Asia
Kostenlose Porno How to Keep Abreast of New Technology

Summary my experience to indentify fake Nike SB shoes
pornos indiana vogue examiner

Style or a Fashion Blunder
blackporn The remains of Father later Monsignor O’Sullivan

The Next Big Names in American Fashion Part 3
black porn Bake 25 to 30 minutes at 350 degrees