“Diablo” z pasem IBF Inter-Continental! Zwycięstwa Cieślaka i Zimnocha w Szczecinie

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) bardzo pewnie w swoim stylu pokonuje na gali w Szczecinie Niemca Kai’a Kurzawe (37-5, 25 KO) i zdobywa pas IBF Inter-Continental w kategorii junior ciężkiej. Swoje zwycięstwa, choć nie bez trudu odnieśli też Michał Cieślak (13-0, 9 KO) i Krzysztof Zimnoch (19-1-1, 13 KO).

Dla “Diablo” walka z Kurzawą była tylko kolejnym krokiem do “właściwego” pasa. Przez pierwsze 2 rundy pojedynku to Niemiec wywierał większy pressing, a Krzysiek boksował z kontry uruchamiając swój firmowy lewy prosty. W 3 rundzie Włodarczyk zaczął mocniej obijać korpus i tym samym Kurzawa zaczął opuszczać ręce. Po kolejnych ciosach na dół “Diablo” wypalił piekielny prawy sierp w okolice skroni i Kurzawa był po raz pierwszy liczony. Przytomnie Niemiec wypluł ochraniacz i tym samym zyskał cenne sekundy dzięki, którym dotrwał do gongu. 4 runda okazała się ostatnią, w początkowej fazie Krzysiek mocno zachwiał rywalem. Chwilę później po wydawało się niezbyt efektownej kombinacji prawy-lewy Kurzawa był drugi raz liczony. Wstał na 9, lecz nie wyglądał pewnie i sędzia kończy walkę i być może uratował Niemca przed ciężkim nokautem.

Piotr Duszczyk/boxingphotos.pl
Piotr Duszczyk/boxingphotos.pl

Można powiedzieć wraca stary dobry “Diablo”! Boksował na dużym luzie, szybkości i Mistrzostwo Świata jest już bliżej niż dalej. Krzysiek cały czas ma nadzieję, że dopadnie w końcu Beibuta Shumenova (17-2, 11 KO).

W poprzedzających starciach walkę wieczoru nie bez problemów, ale wygrywali Michał Cieślak i Krzysztof Zimnoch. Radomianin trafił na naprawdę charakternego i ambitnego Aleksandra Kubicha (9-1, 6 KO). Miało być kolejne szybkie i łatwe zwycięstwo a skończyło się na ciężkim boju i TKO dopiero w 9 rundzie. Do tego czasu Rosjanin bardzo dobrze niwelował największe atuty Michała dobrą defensywą, klinczami i często schodził bardzo nisko głową (za co w trakcie walki stracił 2 punkty). W jednej z akcji po kontrze nawet rozbił Cieślakowi nos. Ostatecznie w 9 rundzie Michał po mocnym i precyzyjnym sierpie głęboko rozcina prawy łuk brwiowy Kubicha i sędzia po konsultacji z lekarzem kończy pojedynek. Było ciężko, ale dystans 9 rund to kolejne cenne doświadczenie dla Michała, które z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

Piotr Duszczyk/boxingphotos.pl
Piotr Duszczyk/boxingphotos.pl

Udanie po ostatniej porażce wraca między liny Krzysztof Zimnoch, który w 4 rundzie przez TKO pokonuje Konstantina Airicha (23-17-2, 18 KO). Łatwo jednak nie było. Przez pierwsze 3 rundy to Niemiec dyktował warunki często trafiając Krzyśka, u którego defensywa tego dnia była bardzo słaba. Dopiero w 4 rundzie ciosy Zimnocha zaczęły dochodzić do celu i po kilku mocnych sierpach Airich był liczony. Ciężko wstał, sędzia zezwolił na dalszą walkę, a Krzysiek dokończył działa i poleciał ręcznik z narożnika rywala. Jest zwycięstwo, jest przełamanie, ale sporo jeszcze do zrobienia na sali treningowej.

W pozostałych pojedynkach gali w Szczecinie zwycięstwa faworytów. Paweł Stępień (4-0, 4 KO) bardzo pewnie wygrywa i w 6 rundzie przez TKO odprawia Wasyla Kondora (18-17-1, 5 KO). Jordan Kuliński (2-0-1, 1 KO) wypunktował po 6 rundach dwa do remisu (59-55, 58-56, 57-57) Andrejsa Pokumeika (9-11, 7 KO). Tomasz Król (3-1-1, 1 KO) wziął rewanż i wypunktował po 6 rundach Jacka Wyleżoła (14-16, 8 KO), wygrywając jednogłośnie na punkty (59:55, 59:55 i 60:54).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*