Gokhan Saki oficjalnie w UFC. Czemu kibice MMA powinni się cieszyć?

0
125

Plotki o debiucie w MMA jednego z najlepszych kickboxerów w historii pojawiały się już od jakiegoś czasu. Dziś stały się faktem. Na swoim profilu na Facebooku Gokhan Saki poinformował o podpisaniu długoterminowej umowy z największą federacją MMA na świecie – Ultimate Fighting Championship.

Saki przez wiele lat był, obok Tyrone’a Sponga, najbardziej rozpoznawalnym zawodnikiem Glory. Mając bogata historię występów dla organizacji K-1 zadebiutował dla Glory na gali z numerem 1, która odbyła się w Sztokholmie. Pod banderą tej organizacji mierzył się z takimi zawodnikami jak Anderson Silva, Rico Verhoeven, Nathan Corbet czy Tyrone Spong.

Walka z tym ostatnim na stałe zapisze się w historii kickboxingu. To w tej walce, w połowie pierwszej rundy, doszło do złamania kości piszczelowej Surinamczyka, po którym już nie wrócił do K-1.

Po tym pojedynku Saki wystąpił w ringu już tylko jeden raz. Niemal równo rok od walki ze Spongiem, w kwietniu 2015 roku, zmierzył się z Sebastianem Ciobanu, jednak w ringu nie widzieliśmy nawet 50% Sakiego, jakiego zwykliśmy oglądać w poprzednich latach.

Gokhan Saki to zawodnik agresywny, nazywany Mikem Tysonem kickboxingu. Przez wiele lat rywalizował w wadze ciężkiej mierząc zaledwie 187 cm, a do ringu wnosząc ok 103 kg. To bardzo mało w porównaniu z Alistairem Overeemem, Semmym Schiltem czy Badrem Harim, z którymi przegrywał właśnie w wadze cięzkiej. Jednak eksplowyność ataków Sakiego nie raz pozwalała mu pokonywać o wiele cięższych i większych od siebie rywali. Zobaczcie tylko w jaki sposób rozprawił się z Danielem Ghitą, którego pokonał w Istambule w 2013 roku.

Zanim Saki poinformował o podpisaniu umowy z UFC w swoich mediach społecznościowych umieścił też oświadczenie dotyczące umowy z Glory oraz ewentualnej walki z aktualnym czempionem wagi ciężkiej – Rico Verehovenem. Według Sakiego Rico doskonale zdawał sobie sprawę, że gdy wypowiedział w telewizji słowa “Ok, możemy walczyć, niech tylko Saki odbierze telefon”, ten nie był już na kontrakcie z Glory. Niestety, teraz już nie dowiemy się, czy Sakiemu udałoby się to co nie udało się Badrowi Haremu, czyli detronizacja Rico i odebranie mu tytułu.

Patrząc na słabnącą w oczach kategorię LHW organizacji UFC – to na pewno dobry krok z ich strony. Gokhan Saki przyniesie na pewno dużo radości fanom MMA na całym świecie, a my – kibice K-1 – po raz kolejny powiemy “ale UFC byłoby nudne bez byłych kickboxerów 🙂 Mówimy o kategorii LHW, w której najlepszy zawodnik organizacji ma ciągle nowe problemy z prawem, panujący mistrz jest świetnym zapaśnikiem, a w pierwszej 15 rankingu znajdują się zawodnicy 4 porażkami w 5 ostatnich walkach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*