Granda PRO II w Legia Fight Club – wieczór szybkich i ciężkich nokautów w Stolicy

0
281

Warszawska Granda na pięści i giry ewoluowała i od tego roku możemy oglądać także jej zawodowe wydania. 15 października w Warszawie odbyła się druga edycja wydarzenia i podobnie jak pierwsza – stała na bardzo wysokim poziomie.

Sportowo oczywiście najbardziej interesujące z naszego punktu widzenia były walki na zasadach K-1, ale pojedynki bokserskie, które otwierały wydarzenie, były iście “Hitchcockowskim trzęsieniem ziemi”, by napięcie mogło już tylko rosnąć…

cc4i0540-1476572840

Paweł Rumiński ciężko znokautował swojego białoruskiego rywala już w 6 sekundzie walki. Swoje pojedynki wygrali też Michał Olaś i Piotr Podlucki. W walkach MMA świetnie zaprezentowali się Sebastian Miller i Grzegorz Sanecki. Obaj zawodnicy warszawskiego klubu LFC pewnie wygrali swoje pojedynki na zasadach MMA.

W walkach na zasadach K-1, których zaplanowano aż pięć, mogliśmy obejrzeć kilka bardzo ciekawych starć. Grzegorz Steć z warszawskiej Gorili pokonał na punkty niezwykle twardego Rosjanina Władisława Derewenskiego, który wydawał nic sobie nie robić z kolejnych knockdownów jakie fundował mu Polak.

14711660_1107785849270266_5616920838852112492_o

Karol Łada, trener i wciąż zawodnik LFC oraz Garudy Warszawa, po raz pierwszy w karierze miał okazję walczyć przed “swoją” publicznością. Popularny “Rooney” nie mógł chyba lepiej wypaść przed swoimi kibicami niż kończąc walkę przed czasem i tak też się stało. Były warszawski taksówkarz wygrywa z Mikołajem Słodyńskim przez KO w pierwszej rundzie.

cc4i1639-1476572846

Chyba najciekawszą walkę kibicom zaserwowali Kamil Pawlak z Garudy Warszawa i reprezentujący Fanga Fight Club Patryk Małecki. Młody i utalentowany Pawlak nawet przez chwilę nie utracił kontroli nad pojedynkiem i choć Małecki wciąż parł do przodu to zawodnik GMTG pewnie zwyciężył w tej walce na punkty. Szczególnie imponujący jest spokój i “chłodna głowa” jakie ten młody wciąż chłopak prezentuje w ringu. Oglądając jego walki mam wrażenie, że on nie marnuje energii na zbędne ruchy w ringu, a każda akcja jest częścią wielkiego planu. Warto śledzić losy tego zawodnika.

cc4i1689-1476572849

Kolejny Legionista, czyli Tomasz Sieradzki, nie zaliczy tego wieczoru do udanych. Został zdominowany przez Wiktora Waszczuka i walka zakończyła się ciężkim KO w drugiej rundzie. Walka wieczoru na zasadach K-1, czyli pojedynek pomiędzy Niko Falinem z Niemiec i Mateuszem Łazowskim rozstrzygnęła się na dystansie 3 rund na korzyść Łazowskiego. Niemiec po trzech rundach wydawał się być lepszym zawodnikiem, ale walcząc zbyt zachowawczo przegrał przez niejednogłośną decyzję sędziów.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*