King of Kings Eagles Series i KOK WGP – Wyniki i relacja na żywo

0
118

23:35

Walka o pas mistrzowski -85 kg: Constantin Tutu (Mołdawia) pok. Igora Lyapina (Ukraina) – jednogłośna decyzja

Pierwsza runda mocno rozpoznawcza. Zawodnicy nie wdawali się wymiany, stawiali raczej na pojedyncze ciosy lub krótkie kombinacje. Broniący pasa mistrzowskiego Constantin Tutu kilkukrotnie próbował trafić Lyapina swoim popisowym kopnięciem na głowę, jednak bezskutecznie. Pod koniec drugiej rundy Tutu trafił Ukraińca mocnym prawym sierpem, posyłając go na deski. Tuż przed gongiem w ten sam sposób zafundował mu kolejne liczenie. Najwyraźniej minutowa przerwa pozwoliła Lyapinowi dojść do siebie – w kolejnej rundzie obaj zawodnicy zachwycali efektywnymi wymianami i twardą walką. Czwarta i piata runda była nieco spokojniejsza i bardzo wyrównana – wydaje się, ze żaden z zawodników nie miał pomysłu na wyprowadzenie ataku, który mógłby zagrozić przeciwnikowi. Werdyktem sędziów zwyciężył ulubieniec lokalnej publiczności – Constantin Tutu. Pas mistrzowski zostaje w Mołdawii.

 

 

23:01

Finał turnieju -77 kg: Sergei Morari (Mołdawia) pok. Romana Zobina (Estonia) – jednogłośna decyzja

Obaj zawodnicy zakończyli swojej walki półfinałowe po pełnych 3 rundach, jednak znacznie bardziej “porozbijany” był Zobin – miał rozcięcie pod lewym okiem. W pierwszej rundzie Morari dołożył do tego rozcięcie w okolicach prawego oka. Mołdawianin przeważał siłowo od początku pojedynku, jednak Estończyk nie pozostawał mu dłużny – celny cios z pierwszej rundy mógł skończyć się dla Morariego knockdownem. Druga i trzecia runda obfitowała w mocne, dynamiczne wymiany; żaden z zawodników nie oddawał pola aż do ostatniego gongu – był to chyba najbardziej emocjonujący pojedynek dzisiejszego wieczoru. Sędziowie zgodnie zadecydowali, że zwycięzcą ośmioosobowego turnieju został Sergei Morari.

 

 

22:38

+93 kg: Pavel Zhuravlev (Ukraina) pok. Nouha Chahboune (Maroko) – TKO

Faworytem tej walki niewątpliwie był Pavel Zhuravlev. Pierwszą rundę przewalczył dość zachowawczo, częściej cofał się niż szedł do przodu, co dawało jego rywalowi szanse na wyprowadzenie serii ciosów. Od drugiej rundy rozpoczęła się dominacja Ukraińca, który obijał tułów Chahboune’a potężnymi hakami i lewymi middle kickami. Pod koniec trzeciej rundy zafundował Marokańczykowi liczenie, a następnie dosłownie na sekundę przed końcem walki, po kolejnym trafieniu Zhuravleva, sędzia przerwał pojedynek.

 

 

22:11

-71 kg: Cristian Dorel (Mołdawia) pok. Andreia Leusteana (Rumunia) – jednogłośna decyzja

Walka przebiegała pod dyktando Dorela. Popisał się on dobrym wyczuciem czasu, zatrzymując wielokrotnie przeciwnika kopnięciami frontalnymi. Rumun próbował zaskoczyć go obrotówkami i superman punchami, jednak nie udało mu się odwrócić w ten sposób losów walki. W trzeciej rundzie Mołdawianin dostał ukarany przez sędziego “żółtą kartką” – odjęciem punktu za nieprzepisowe kopnięcie rywala, kiedy ten leżał na ringu. Podobne upomnienie otrzymał Leustean za niepodporządkowanie się poleceniom sędziego. Decyzją sędziów w pierwszym superfighcie KOK World Grand Prix zwyciężył Christian Dorel.

 

 

21:48

#2 półfinał turnieju -77 kg: Roman Zobin (Estonia) pok. Rodrigo Ferreira (Brazylia/Holandia) – jednogłośna decyzja

Ferreira rozpoczął pojedynek bardzo agresywnie, zasypując rywala wieloma kombinacjami ciosów, jednak od połowy rundy kontrolę przejął Estończyk. Podobna historia powtórzyła się w dwóch pozostałych rundach. W ostatnich sekundach walki bardzo zmęczony Brazylijczyk starał się dotrwać do końca rundy, atakowany przez swojego przeciwnika mocnymi kombinacjami bokserskimi. Sędziowie bez cienia wątpliwości orzekli zwycięstwo Zobina. Teraz przed Estończykiem finał turnieju, gdzie czeka już na niego Sergei Morari.

 

 

21:27

#1 półfinał turnieju -77 kg: Sergei Morari (Mołdawia) pok. Michela Landvreugda (Holandia) – jednogłośna decyzja

Sergei Morari kontrolował walkę niemal od początku.  Holender próbował wielokrotnie ataków kolanem, jednak żaden z ich nie wyrządził Mołdawianinowi większych szkód. Morari wyprzedzał ataki Landveugda, wchodząc mu w tempo, miał tez przewagę siły fizycznej. Po trzech rundach sędziowie orzekli zwycięstwo Morariego, które zapewniło mu awans do finału turnieju.

 

 

20:30

Za nami ostatnia walka serii Eagles. O godzinie 21 zapraszamy na część King of Kings World Grand Prix transmitowaną przez stację Eurosport.

Zobaczymy tam m.in. półfinały i finał 8-osobowego turnieju kat. -77 kg oraz walkę o pas mistrzowski w kat. -85 kg pomiędzy Constantinem Tutu i Igorem Lyapinem.

 

 

20:28

-65 kg:   Stanislav Renita (Mołdawia) pok. Issama Laazibi (Holandia) – jednogłośna decyzja

Od początku walki wieczoru Eagles Series Holender starał się trzymać na dystans Renitę. Taka taktyka okazywała się dość skuteczna. W drugiej rundzie nad okiem Mołdawianina pojawiło się obficie krwawiące rozcięcie. Sędzia nie przerwał jednak pojedynku. W ostatnim starciu Renita mógł wreszcie dać pokaz swoich umiejętności – Holender nie dystansował go już tak skutecznie, skupiając się raczej na przetrwaniu ofensywy lokalnego zawodnika. Stanislav Renita zwyciężył po jednomyślnej decyzji sędziów.

 

 

20:07

-85 kg: Alexandr Surcov (Rosja) pok. Tomasza Kowalskiego (Polska) – jednogłośna decyzja

Kowalski bardzo dobrze rozpoczął walkę – trafiał mocnymi lowkickami i krótkimi kombinacjami bokserskimi swojego przeciwnika, który nie mógł mu w żaden sposób zagrozić. Druga runda była już znacznie bardziej wyrównana i (co niespotykane) można było odnieść wrażenie, że zawodnicy świetnie się bawią. Trzecia runda była już prawdziwą wojną, pełną mocnych wymian. Po jej zakończeniu sędziowie nie byli zgodni – stosunkiem głosów 2:1 zwyciężył Surcov.

 

19:47

+93 kg: Maxim Bolotov (Mołdawia) pok. Andreia Ohotnika (Ukraina)  – jednogłośna decyzja

Maxim Bolotov, po dynamicznym wyjściu, równie dynamicznie rozpoczął walkę. Obaj zawodnicy nie szczędzili sobie ciosów już od pierwszych sekund i toczyli pojedynek w dobrym tempie, co dość rzadko zdarza się w wadze ciężkiej. W rezultacie panowie w drugiej rundzie coraz bardziej opadali z sił. Po wyrównanych trzech rundach, sędziowie orzekli rundę dodatkową, w której zdecydowanie bardziej aktywny był Mołdawianin.

 

19:21

-75 kg MMA: Vlad Popovsky (Mołdawia) pok. Doukoure Aboubacara (Gwinea) – TKO 1 runda

Jedyna walka MMA na dzisiejszej gali rozpoczęła się od obalenia Aboukoure przez Mołdawianina. Po kilku chwilach Popovsky zasypał przeciwnika gradem ciosów z góry, przy braku reakcji ze strony zawodnika z Gwinei. Sędzia przerwał walkę po około 90 sekundach.

 

19:12

-84 kg: Denis Apavaloae (Mołdawia) pok.Valdemara Kuldę (Litwa) – jednogłośna decyzja

Początkowo obaj zawodnicy walczyli mocno zachowawczo i rozpoznawczo, nie wchodzili też w otwarte wymiany. W drugiej rundzie Apavaloae zaczął trafiać przeciwnika potężnymi lowkickami, wyłączając stopniowo nogę rywala. Konsekwentnie trzymał sie tej strategii, co sprawiło, że Kulda ledwo dotrwał do ostatniego gongu. Decyzja była już tylko formalnością.

 

18:53

-71 kg: Alexandr Prepelita (Mołdawia) pok. Jacka Olkuskiego (Polska) – jednogłośna decyzja

Niezwykle dynamiczna i ciekawa walka. Pierwsza runda była dość wyrównana, z wyjątkiem  celnego ciosu Mołdawianina, po którym Olkuski prawie przyklęknął. Udało mu się jednak uniknąć liczenia. W drugiej i trzeciej rundzie z upływem czasu zaznaczała się dominacja Prepelity. Mimo to Polak ciągle szedł do przodu, próbując odpowiadać na akcje przeciwnika. Ostatnia runda była już popisem umiejętności reprezentanta gospodarzy. Jacek Olkuski, mimo ogromnej opuchlizny pod lewym okiem dotrwał jednak do końca, a Alexnadr Prepelita triumfował przed własną publicznością.

 

18:31

-85 kg: Aurel Ignat (Mołdawia) pok. Andreia Danila (Rumunia) – KO 1 runda

Aurel Ignat nie pozwolił nam długo czekać na rozstrzygnięcie swojej walki. Po zaledwie kilkunastu sekundach posłał swojego przeciwnika na deski lewym sierpem, fundując mu pierwsze liczenie. Następnie celnym lewym highkickiem dokończył dzieła – sędzia nie zezwolił Danilowi na kontynuowanie walki.

 

18:23

-51 kg: Nadejda Cantsir (Mołdawia) pok. Anastasię Kulinich (Ukraina) – jednogłośna decyzja

Pierwsza walka dzisiejszego wieczoru była zarazem jedyną walką pań. W pierwszej rundzie obydwie zawodniczki nie walczyły zbyt czysto, klinczujac wielokrotnie; zakończyło się to dla nich obu “żółtą kartką” oraz odjęciem punktu. Dwie pierwsze rundy były dość wyrównane, w trzeciej przewagę zyskiwała reprezentantka gospodarzy. Po ostatnim gongu sędziowie nie mieli wątpliwości i orzekli zwycięstwo Nadejdy Cantsir.

 

18:14

Serdecznie zapraszamy Państwa do śledzenia wyników gali King of Kings Eagles Series i KOK WGP 2015 w stolicy Mołdawii, Kiszyniowie.

Trwa już pierwsza walka gali KOK Eagles Series 2015. Dzisiejszego wieczoru w ringu zobaczymy dwóch Polaków: Jacka Olkuskiego i Tomasza Kowalskiego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*