King of Kings World Grand Prix w Rydze – relacja i wyniki na żywo

28

 

27 lutego w łotewskiej Arena Riga ma miejsce pierwsza w 2016 roku gala organizacji King of Kings. Podczas wydarzenia zobaczymy w ringu aż trzech Polaków. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo.

12768282_921893227925760_6786686810991359227_o

 

21:53

K-1 -77 kg: Zaurs Dzavadovs (Łotwa) pok. Rodrigo Ferreira (Brazylia)  – KO 3 runda

Stawką walki wieczoru był pas organizacji BUSHIDO. Od początku lekką przewagę w tym pojedynku miał faworyt zgromadzonej w Arenie Riga publiczności – Dzavadovs. Ferreira jednak nie ustępował mu zbytnio, walka obfitowała w mocne, twarde wymiany. W trzeciej rundzie Łotysz trafił Brazylijczyka potężnym prawym prostym i posłał go na deski, co zakończyło pojedynek.

 

21:40

Znamy już wszystkich półfinalistów turnieju wagi lekkiej. Zmierzą się w nim: Jan Naus (Litwa), Christian Dorel (Mołdawia), Artur Isayants (Białoruś) oraz Jordy Laret (Surinam).

 

21:37

K-1 -70 kg: Jan Naus (Litwa) pok. Vjaceslavs Tevins (Łotwa) – jednomyślna decyzja

Zdecydowanie najszybsza walka na dzisiejszej gali. Zawodnicy z Litwy i Łotwy nie dali nam ani chwili na nudę. Trzy rundy mocnych, dynamicznych wymian ciosów sędziowie “nagrodzili” rundą dodatkową. Niesiony dopingiem lokalnej publiczności Tevnis nie zachował jednak wystarczająco sił i nie zdołał pokonać będącego w świetnej dyspozycji Nausa.

 

21:12

K-1 -70 kg: Cristian Dorel (Mołdawia) pok. Jordana Pikeura (Holandia) – jednomyślna decyzja

Christian Dorel przyzwyczaił nas, że jego nazwisko w rozpisce gali oznacza dobrą walkę. Nie inaczej było dzisiaj. Dorel bił kombinacjami, a następnie klinczował. Pikeur powstrzymywał go kopnięciami frontalnymi i wchodził w otwarte wymiany. To musiało się podobać. Po trzech emocjonujących rudach sędziowie zafundowali nam czwartą, w której obaj zawodnicy najwyraźniej postawili wszystko na jedną kartę. Potężne ciosy Modławianina, które przyjął Holender, sprawiły, że to ręka Dorela powędrowała w górę w geście triumfu.

 

20:47

K-1 -71 kg: Artur Isayants (Białoruś) pok. Dawida Mirkowskiego (Polska) – jednomyślna decyzja

Ostatnia walka z udziałem Polaka tego wieczoru rozpoczęła się dość rozpoznawczą rundą ze strony Mirkowskiego. Białorusin był bardzo pewny siebie, walczył często z opuszczoną gardą, łapał kopnięcia Polaka, za co był upominany przez sędziego ringowego. Stopował też często Polaka kopnięciami frontalnymi. Po trzeciej rundzie decyzją sędziów zwyciężył Isayants.

 

20:29

K-1 -71 kg: Jordy Laret (Surinam)  pok. Dmytro Oliynyka (Ukraina) – KO 2 runda

W pierwszych minutach tej walki Laret, mimo znacznej róznicy wzrostu na swoją niekorzyść, radził sobie zaskakująco dobrze – wiele z jego ciosów lądowało na głowie i tułowiu Ukraińca. Ten jednak obudził się po chwili i zaczął wykorzystywać swoją przewagę zasięgu, trafiając Surinamczyka middlekickami i kolanami na tułów. To trochę ostudziło zapał Lareta, jednak nie na długo. Druga była już regularną wymianą mocnych kombinacji, a trzecia… co tu dużo mówić – długi, celny prawy prosty na szczękę i Oliynyk padł tak, jak stał. Piękny nokaut po świetnej walce. Laret jako pierwszy przechodzi do półfinału turnieju.

 

20:07

K-1 -85 kg: Raimonds Aukstikalnis (Łotwa) pok. Valdemara Kuldę (Litwa)   – niejednomyślna decyzja

O ile dwie pierwsze rundy litewsko-łotweskiego pojedynku były dość spokojne (ale absolutnie nie nudne!) o tyle do rundy trzeciej obaj zawodnicy wyszli z mocnym postanowieniem żeby “urwać łeb” przeciwnikowi. Jednak po minucie mocnej, twardej wymiany w tym postanowieniu wytrwał tylko Aukstikalnis, przejmując kontrolę nad pojedynkiem. Kulda wyraźnie opadł z sił, zbierając na głowę całe serie ciosów Łotysza. Sędziowie po trzeciej rundzie orzekli niejednomyślnie zwycięstwo Aukstikalnisa stosunkiem głosów 2 do remisu.

 

 

19:42

K-1 -77 kg: Roman Zobin (Estonia) pok. Olega Hohlova (Rosja) – decyzja

Walka Rosjanina i Estończyka była jedną z ciekawszych dzisiejszego wieczoru. Hohlov konsekwentnie okopywał nogę wykroczną Estończyka i próbował ciosów na jego wątrobę. Zacięte i wyrównane 3 rundy zakończyły się niejednomyślną decyzją sędziów o rozegraniu rundy dodatkowej. W tym ostatnim starciu zdecydowanie lepszy był Roman Zobin, którego prawe sierpy i kolana na głowę odebrały przeciwnikowi wiele sił  i pewnie też punktów na kartach sędziowskich.

12764491_921893291259087_3805352245720620790_o

19:19

MMA -70 kg: Łukasz Rajewski (Polska) pok. Robertsa Skujinsa (Łotwa) – KO

Od pierwszej sekundy Polak w pełni kontrolował walkę, zadając swojemu przeciwnikowi celne, mocne ciosy, po których ten często chwiał się na nogach. Wydawało się, że Rajweski jest w pełni rozluźniony, “bawi się” ze swoim rywalem. Łotysz próbował ratować się sprowadzeniem walki do parteru jednak był to dla niego gwóźdź… może nie do trumny, ale było blisko 🙂 Polak zasypał go w parterze potężnymi ciosami, po których sędzia przerwał pojedynek, ratując Skujinsa z opresji.

 

19:06

K-1 -85 kg: Igors Tkacenko (Łotwa) pok. Igora Titova (Rosja) – decyzja 2:1

Kolejna ciekawa i dynamiczna walka za nami! Wszystkie trzy rundy były bardzo wyrównane, żaden z zawodników ani na chwilę nie odpuszczał swojemu przeciwnikowi. Sędziowie mieli trudny orzech do zgryzienia – ostatecznie stosunkiem głosów 2:1 orzekli zwycięstwo Tkacenki.

12764444_922143304567419_8472309351793147477_o

18:49

K-1 -65 kg: Łukasz Łęczycki (Polska) pok. Raimondsa Kozlovskisa (Łotwa) – jednomyślna decyzja

Już pierwsza runda tego pojedynku zapewniłą nam ogromne emocje! Łęczycki dobrze rozpoczął walkę, zaznaczał swoją przewagę celnymi kopnięciami, jednak do czasu… kolana na głowę. Wtedy do głosu doszedł Łotysz, zadając Polakowi wiele ciosów w głowę w narożniku. W ostatnich sekundach nastąpił comeback Łęczyckiego. Ta ruda kosztowała obu zawodników wiele sił – druga była o wiele mniej dynamiczna, jednak znów z przewagą Łęczyckiego. W trzeciej rundzie obaj panowie byli już mocno zmęczeni, jednak starali się zaznaczyć swoją przewagę. Lepiej udało się to Polakowi, który może dopisać do swojego rekordu kolejne zwycięstwo.

12764444_922143304567419_8472309351793147477_o

18:30

MMA -95 kg: Arnoldas Vaicus (Lirwa) pok. Igorsa Zauersa (Łotwa) – KO

Kolejna walka została rozegrana w formule MMA. Litwin dość szybko sprowadził swojego przeciwnika do parteru, gdzie zasypał go gradem ciosów w głowę. Po zaledwie kilkudziesięciu sekundach sędzia przerwał pojedynek, ogłaszając zwycięstwo Vaicusa.

 

 

18:25

K-1 -65 kg: Artur Smartiev (Łotwa) pok.  Johna Arhelgera (Niemcy) – jednomyślna decyzja

Pierwsza w pełni zawodowa walka dzisiejszego wieczoru obfitowała w dynamiczne wymiany ciosów i kopnięć. Arhelger kilkukrotnie próbował kopnięć na głowę swojego przeciwnika, jednak żadne z nich nie wyrządziło Smartievowi większych szkód. Łotysz zakończył walkę frontkickiem na twarz i obrotówką na wątrobę Niemca. Sędziowie nie mieli wątpliwości i zdecydowali jednogłośnie przyznać zwycięstwo Smartievowi.

 

 

17:57

K-1 Pro-am -70 kg: Tonis Kravcenko (Łotwa) pok. Nikitę Leshkovica (Łotwa) – jednomyślna decyzja

Jedyna na dzisiejszej gali walka Pro-am była dość wyrównana od początku do końca, jednak systematycznie swoją przewagę zaznaczał Kravcenko. Po trzech rundach sędziowie jednogłośnie ogłosili jego zwycięstwo.

 

 

17:44

Jesteśmy już w Arenie Riga. Za moment rozpocznie się pierwsza i jedyna walka Pro-am tego wieczoru, nietransmitowana przez telewizję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*