Kobiece K-1 na światowym poziomie w Polsce – wyniki gali LFN 6: IRA

26 sierpnia w Rawie Mazowieckiej odbyła się szósta edycja gali LFN o podtytule IRA. Na karcie tej żeńskiej organizacji nie zabrakło walk na zasadach K-1, które okazały się ozdobą całego wydarzenia.

Organizacja pretenduje do miana najsilniejszej żeńskiej organizacji w Europie i nie ma w tym twierdzeniu ani krzty przesady. Bo jak inaczej wytłumaczyć kontraktowanie na gale zawodniczek pokroju Iman Barlow czy Anissy Haddaoui ? Do tego należy dodać czołowe polskie reprezentantki K-1, które także mogliśmy oglądać w Rawie Mazowieckiej.

W pierwszej walce gali Natalia Leciejewska z Poznania zanotowała bardzo cenne zwycięstwo nad rywalką z Tajlandii. Polka tym samym wraca na zwycięskie tory. Sięgnąć po zwycięstwo udało się także Patrycji Krawczyk, która po bardzo wyrównanej walce pokonała Czeszkę Karolinę Klusovą. Mimo kryzysu w początkowej fazie pojedynku Polce udało się nie tylko odrobić stratę, ale także przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w rundzie dodatkowej.

Iman Barlow, która od dwóch lat jest posiadaczką między innymi pasa mistrzowskiego organizacji Lions Fight, w Polsce zmierzyła się z Tajką Ranee Klinratree. Zawodniczka z Azji nie była dla Barlow wyzwaniem, ale okazała się bardzo odporna na ciosy i dzięki temu mogliśmy przez pełne 9 minut oglądać festiwal efektownych akcji w wykonaniu Brytyjki. Walka zakończyła się jednogłośną decyzją sędziowską.

Podobnie pewnie swoją walkę wygrała Katarzyna Posiadała, która bardzo pewnie przyczyniała sobie między linami z Fabiolą Aggio. Walka odbyła się, podobnie jak walka wieczoru, w kategorii -63,5 kg co może dać organizacji szansę na bardzo ciekawe zestawienie na jednej z kolejnych gal.

W pojedynku Anissy Haddaoui z Kamilą Bałandą warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze Anissa pomiędzy swoim ostatnim występem na LFN, a wczorajsza walką zdobyła bardzo prestiżowy tytuł Mulan World Champion pokonując gwiazdę chińskiego K-1 Wang Kehan. Po drugie Kamila Bałanda to absolutny top (do spółki z Różą Gumienną) Polskiego K-1 w tej kategorii wagowej. To zestawienie było strzałem w dziesiątkę i choć Polka musiała uznać wyższość rywalki na własnym terenie to nikt nie może zarzucić jej, że przegrała z przeciętną zawodniczką. Biorąc pod uwagę małą aktywność na zawodowym ringu Bałandy, w przeciwieństwie do Hadaoui, to i tak pokazała ogrom charakteru podnosząc się po knockdownie w  pierwszej rundzie i kontynuując walkę do ostatniego gongu.

Reasumując – mamy nadzieję, że organizacja będzie kontynuowała tradycję kontraktowania mocnych zawodniczek z Europy i ze świata. W konsekwencji za rok możemy mieć sytuację kiedy to na całym świecie zawodniczki będą pragnęły walczyć w: Lions Fight, Glory, Kunlun (Mulan) oraz w LFN.

  • K-1 -63,5 kg: Anissa Haddaoui pok. Kamila Bałanda przez jednogłośną decyzję
  • MMA -52 kg: Sylwia Juśkiewicz pok. Manoela Matos przez TKO w trzeciej rundzie
  • K-1 -63,5 kg: Katarzyna Posiadała pok. Fabiola Aggio przez decyzję
  • MMA +90 kg: Renata Poa pok. Ellen Carla Monteiro Rosa przez jednogłośną decyzję
  • K-1 -54 kg: Inam Barlow pok. Ranee Klinratree przez jednogłośną decyzję
  • K-1 -56 kg: Patrycja Krawczyk pok. Karolína Klusová przez decyzję (dwa do jednego)
  • MMA -56 kg: Carolina Jimenez pok. Anna Rudenko przez TKO (ciosy w parterze) w trzeciej rundzie
  • K-1 -52 kg: Natalia Leciejewska pok. Nuchprapai Aptichaya przez decyzję (dwa do remisu)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*