Ostatnia w 2016 roku gala organizacji DSF odbyła się w warszawskim Champions Barze. W walce wieczoru widzowie mogli zobaczyć Rafała Dudka z Nowego Sącza, a w superfightach Jana Lodzika, Mateusza Rajewskiego, Tomasza Klimiuka czy Wojtka Kosowskiego.

W karcie wstępnej bardzo dobrze pokazała się Paulina Maj z Corio Team. Zawodniczka z Łodzi pokazała, że “lubi się bić” i pewnie nacierając na rywalkę przez trzy rundy pokonała ją na punkty. W drugiej walce karty wstępnej Tomasz Brotoń w bardzo ładnym stylu odprawił przed czasem Sebastiana Tokarskiego. Efektowne KO po kopnięciu na głowę przerwało walkę już w pierwszej rundzie.

Karta główna rozpoczęła się pojedynkiem Mateusza Kubiszyna z Maksymilianem Bratkowiczem. Walka była bardzo wyrównana i do samego końca ciężko było wskazać przeważającego zawodnika, ale ostatecznie to Kubiszyn został wskazany jako zwycięzca. Bardzo dobry debiut w K-1.

15493624_703944499778787_386254362087181815_o

Wojciech Kosowski w walce z Marcinem Mazurkiewiczem pokazał przede wszystkim spokój i doświadczenie. Przeczekując pierwszą rundę pozwolił wystrzelać się Mazurkiewiczowi, by od drugiej rundy zacząć przejmować inicjatywę. Nowosądecki zawodnik imponował przede wszystkim akcjami bokserskimi, ale doświadczenie Kosowskiego przeważyło i to jego ręka ostatecznie powędrowała w górę.

15585468_703953939777843_1191342761340569351_o

Tomasz Klimiuk udanie powrócił po porażce na ostatniej gali DSFu. Ponad dwumetrowy zawodnik z Białegostoku pewnie pokonał Igora Makowskiego, który stawiał mu odpór tylko do drugiej rundy.

15585264_703962819776955_8330707817970931324_o

Perełką gali DSF KC Najlepsi z najlepszych był pojedynek Mateusza Rajewskiego z Maciejem Zembikiem. Zembik wziął walkę praktycznie z marszu, kategorię wagową wyżej i w “nie swojej” formule, a mimo to od pierwszych sekund pojedynku imponował szybkością i z niesamowitą determinacją napierał na rywala. Z kolei płocki kickbokser przyjął taktykę walki z kontry, jakby wiedział że timing i szybkość będą tego dnia po jego stronie. Rajewski konsekwentnie realizował swoją taktykę, co w połączeniu z żelaznym przygotowaniem kondycyjnym Zembika, dało widzom 9 minut nieustającej akcji w ringu. Walka leci do notatek jako kandydat do pojedynku roku na naszym podwórku.

15418575_703966243109946_7121301758223700320_o

W co-main evencie Jan Lodzik pewnie i bez większych problemów pokonał Valeriego Stepashihina z Białorusi, który podobnie jak Zembik przyjął walkę na kilka dni przed galą. Lodzik popisał się przede wszystkim latającym kolanem, które perfekcyjnie zmieścił między rękawicami rywala. Dokończenie walki było jedynie formalnością.

15493750_703973496442554_6237899889423377874_o

Rafał Dudek podejmował tego dnia młodego i niewygodnego zawodnika z Mołdawii. Walka była bardzo nieczysta, pełna fauli i biorąc pod uwagę dwie walki poprzedzające, nie stała na najwyższym poziomie. Dudek i Teleshman raz za razem faulowali i bili upominani przez sędziego. Kiedy w 3 rundzie Dudek ponownie kopnął rywala poniżej pasa został upomniany przez sędziego ringowego co poskutkowało odjęciem punktu. To przechyliło szalę zwycięstwa na korzyść zawodnika z Mołdawii, który ostatecznie triumfował 2:1.

Karta wstępna:

  • -52 kg: Paulina Maj pok. Adriannę Żarnowiecką
  • -71 kg: Tomasz Brotoń pok. Sebastiana Tokarskiego KO 1 runda

Główna karta:

  • -86 kg: Mateusz Kubiszyn pok. Maksymiliana Bratkowicza
  • -75 kg: Wojciech Kosowski pok. Marcina Mazurkiewicza
  • +91 kg: Tomasz Klimiuk pok. Igora Makowskiego TKO 2 runda
  • -65 kg: Mateusz Rajewski pok. Macieja Zembika
  • -65 kg: Jan Lodzik pok. Valeriego Stepashihina KO 1 runda
  • -71 kg: Denis Teleshman pok. Rafała Dudka 2:1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*