Michał Turyński zwycięża w ćwierćfinale trunieju wagi ciężkiej King of Kings World Grad Prix w Mołdawii – wyniki i relacja

Gala King of Kings, która odbyła się w miniony weekend w Mołdawii była pierwszym wydarzeniem organizacji po wakacyjnej przerwie. Jednocześnie rozpoczęła cykl czterech eventów zaplanowanych na jesień i zimę 2015. W Kiszyniowie widzowie mogli obejrzeć 14 pojedynków. Pierwsza część gali była transmitowana na żywo na kanale Fightbox HD. Drugą część gali można było obejrzeć w programie FightClub on Eurosport, który prowadzi dobrze znany wszystkim sympatykom sportów walki Sammuel Pagal.

Już w pierwszej walce wieczoru do ringu wyszedł Polski zawodnik. Dariusz Skoczek z warszawskiego klubu GMTG brał udział w czteroosobowym turnieju o miano pretendenta do tytułu mistrzowskiego organizacji. W półfinale spotkał się z faworytem turnieju oraz lokalnej publiczności – Stanislavem Renitą. Polak w ringu pokazał ogromne serce do walki ale było to za mało na silnego mołdawskiego zawodnika. Po trzech rundach to Stanislav Renita został wskazany jako zwycięzca i mógł zejść do szatni zbierać siły przed kolejną walką. W drugim półfinale Igor Osinin z Litwy zwyciężył nas 10 lat starszym Włochem Andrea Serrą.

W trzeciej walce wieczoru ponownie mogliśmy oglądać w ringu Polaka. Tym razem był to Dawid Mirkowski, debiutujący na zawodowym ringu, 18-latek z Warszawy. Dawid zmierzył się z zawodnikiem, który swoją pierwszą zawodową walkę stoczył niecałe pół roku temu. Warto dodać, że zwyciężył w niej przez bardzo efektowne KO. W starciu z Polakiem nie było mu jednak tak łatwo, bo Dawid postawił swojemu przeciwnikowi twarde warunki. Po słabszej pierwszej rundzie zaczął odrabiać straty i w ostatniej zdobył już dość wyraźną przewagę. Było to jednak zbyt mało by przekonać sędziów punktowych i ostatecznie to Alexandr Prepelita został ogłoszony zwycięzcą. Walka zakończyła się werdyktem 2:1 na korzyść zawodnika z Mołdawii.

Z innych walk dodatkowych pierwszej części gali warto wspomnieć pojedynek Claytona HenriquezaVitalim Matei. Walka była przykładem na to, że nie należy się poddawać do ostatniego gongu. I tak własnie zwyciężył Clayton. Po dwóch słabszych rundach “zabrał się do pracy” w rundzie trzeciej i ostatecznie to on zwyciężył stosunkiem punktów 2 do 1. W innym starciu Denis Apavaloae pokonał przez TKO w pierwszej rundzie Romana Sarje z Niemiec. Udanie powrócił też na ring Cristian Dorel, ale jego walka z Ilmirasem Churmatulinasem mogła rozczarować.

Drugą cześć turnieju, podczas której miały się odbyć ćwierćfinałowe walki turnieju wagi ciężkiej, rozpoczęła się równo o 21 lokalnego czasu. W pierwszej walce Maxim Bolotov po przeciętnym pojedynku zremisował z ukraińskim zawodnikiem Dmitrim Bezusem. Choć walka nie porywała, to trzeba przyznać Bolotovowi, że nie boi się wyzwań i na każdej kolejnej gali mierzy się z bardziej wymagającymi rywalami.

Pierwszym ćwierćfinałem było starcie Juliusa Mocki z Sebastianem Ciobanu. Była to kolejna walka tej gali, która pokazała, że walka do ostatniego gongu popłaca. Julius zaczął zdobywać przewagę w rundzie trzeciej i popisał się w niej między innymi bardzo efektownym kopnięciem “nożycami”, którym omal nie zakończył pojedynku. Walka zakończyła się niejednogłośnym zwycięstwem Litwina.

Stepan Kyrlig w pojedynku z Emidio Barone pokazał, że potrafi zwyciężać także przez KO. Swojego rywala skończył w rundzie trzeciej kiedy po drugim liczeniu sędzia ringowy przerwał pojedynek w trosce o zdrowie Emidio.

Dla polskich kibiców najważniejszy w tej części gali był oczywiście pojedynek Michał Turyński vs Vladimir Tok. Niemiec jest aktualnym posiadaczem pasa mistrzowskiego organizacji i z tego powodu wiele osób skazywało Polaka na porażkę. Ten jednak wyszedł do ringu bez najmniejszego kompleksu i mówiąc najprościej… robił swoje. Fantastyczne wyczucie dystansu i “timing” Polaka pozwoliły mu systematycznie punktować Toka przez 3 rundy. W ostatniej pozwolił sobie na efektowne kolano z wyskoku, które także dosięgnęło celu. Walka upłynęła pod znakiem prób zakończenia jej przed czasem przez Toka i fantastycznej defensywy ze strony Michała. Naprawdę warto obejrzeć tą walkę, w której Polak pokazał na co go stać. Wideo znajdziecie pod tym linkiem.

W ostatnim ćwierćfinale Tomas Hron z Czech pokonał Colina Georga z Mikes’ Gym i to Hron będzie rywalem Michała Turyńskiego na grudniowej gali finałowej.

Najlepsza walka wieczoru miała wciąż nadejść i zgodnie z oczekiwaniami pokładanymi w zestawieniu Pavel Zhuravlev vs Fredy Kemayo – widzowie otrzymali kickbokserską ucztę. To co pokazał między linami Pavel Zhuravlew to najlepsze co mogła dać widzom organizacja KOK. Walka była niezwykle dynamiczna i zakończyła się nokautem dokładnie w 2 minucie 59 sekundzie trzeciej rundy. Walkę zamieszczamy w tym poście. Musicie to zobaczyć.

Zdjęcia dzięki uprzejmości FEA.md i Sporter.md.

Pełne wyniki:
KOK Eagles Series in Moldova

  • -65 kg: Igor Osinin (Litwa) pok. Andrea Serra (Włochy)
  • -65 kg: Stanislav Renita (Mołdawia) pok. Dariusza Skoczka (Polska)
  • -71 kg: Alexandr Prepelita (Mołdawia) pok. Dawida Mirkowskiego (Polska)
  • -85 kg: Denis Apavaloae (Mołdawia) pok. Romana Sarja (Niemcy) TKO 1 runda
  • -71 kg: Clayton Henriquez (Holandia) pok. Vitalie Matei (Mołdawia)
  • +93 kg: Robert Dorin (Rumunia) pok. Zubco Dragosa (Mołdawia)
  • -70 kg: Cristian Dorel (Mołdawia) pok. Ilmirasa Churmatulinasa (Litwa)
  • -65 kg: Stanislav Renita (Mołdawia) pokonał Igora Osinina (Litwa) przez decyzję 3-0

KOK World GP 2015 In Moldova

  • +93 kg: Dimtry Bezus (Ukraina) vs Maxim Bolotov (Mołdawia) – Remis
  • +93 kg: Julius Mocka (Litwa) pok. Sebastiana Ciobanu (Rumunia)
  • +93 kg: Stepan Kyrlig (Mołdawia) pok. Emidio Barone (Włochy)TKO 3 runda
  • +93 kg: Michał Turyński (Polska) pok. Vladimira Toksyatynova (Niemcy)
  • +93 kg: Tomas Hron (Czechy) pok. Colina George’a (Holandia) TKO 2 runda
  • +93 kg: Pavel Zhuravlev (Ukraina) pok. Freddiego Kemayo (Francja) KO 3 runda

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*