Mirko „Cro Cop” kończy karierę! Poważne problemy zdrowotne legendarnego Chorwata [mmarocks]

Mirko „Cro Cop” Filipović podczas rozmowy z chorwacką telewizją Nova TV ogłosił przejście na sportową emeryturę. Powodem tej decyzji są poważne problemy zdrowotne byłego zawodnika takich organizacji jak Pride FC i UFC.

To koniec. Mam nadzieję, że nie będę płakał, ale to koniec. Czeka mnie nieunikniona emerytura.

Tymi słowami „Cro Cop” rozpoczął swoje oświadczenie. Do zakończenia kariery zmusił go uraz mózgu.

Dostałem udaru i krwotoku w mózgu. Dzisiaj wyszedłem ze szpitala i przyjechałem tutaj, aby pokazać ludziom, że czuję się dobrze. Miałem niesamowite szczęście. Miałem żylaka, który pękł na skutek bodźców mechanicznych. To nie ma związku z walczeniem, po prostu mój kark był przeciążony. Teraz muszę walczyć o swoje życie.

Filipović wyznał, że zmagał się z bólami karku od kilku miesięcy. Po raz pierwszy zauważył, że coś jest nie w porządku, gdy obrócił głowę przy cofaniu autem. Początkowe badania nie wykazały jednak żadnych zagrożeń.

Przez następne trzy miesiące nie mogę trenować, ani nic robić. Każde kolejne uderzenie na głowę mogłoby być śmiertelne. Muszę być teraz zdyscyplinowany i przyjmować te wszystkie lekarstwa. Nie wejdę już do ringu. Nie mogę pozwolić na to, żeby ktokolwiek mnie uderzył. Za trzy miesiące wrócę do treningów, ale tylko na workach bokserskich.

“Cro Cop” ma na swoim koncie mistrzostwo świata Full Contact I.K.B.F. (1996 rok) oraz mistrzostwo K-1 WGP (2013). W 1999 oraz 2000 roku był finalistą turnieju K-1 WGP. W kickboxingu wygrał 26 z 34 walk. Mirko Filipović w MMA zadebiutował w 2001 roku, a w trakcie swojej kariery walczył dla najlepszych organizacji na świecie takich jak Pride FC, czy UFC. Największy sukces odniósł w 2006 roku, kiedy to wygrał Openweight Grand Prix japońskiej organizacji. Chorwat stawał do walk m.in. z Fedorem Emelianenko, Antonio Rodrigo Nogueirą, Wanderleiem Silvą, czy Frankiem Mirem. Ostatnie lata kariery „Cro Cop” spędził walcząc dla RIZIN oraz Bellator MMA.