“Stracę w tej walce zdrowie, ale dupy nie dam!” – Wiking zbroi się na rosyjską wojnę w Kazaniu

fot. www.bokser.org

Wielkimi krokami zbliża się ringowa woja polsko-rosyjska, która odbędzie się 4 listopada w Kazaniu. Mariusz Wach (31-1, 17 KO) skrzyżuje rękawicę z Aleksandrem Powietkinem (29-1, 21 KO) o pas WBC Silver należący do “Saszy”. Dla “Wikinga” będzie to jedna z najważniejszych i najtrudniejszych walk w karierze i ewentualne zwycięstwo otworzy ponownie mistrzowską ścieżkę Polakowi. Obaj pięściarze mają na swoim koncie po 1 porażce z rąk samego Wladimira Kliczki (64-3, 53 KO), przegrali zdecydowanie bez większej historii na punkty po 12 rundach.

Dla Mariusza będzie to 3 tegoroczny pojedynek, do tej pory pokonał kolejno w Lubinie na punkty Gbenge Oluokuna (19-13, 12 KO) oraz w Ostrowcu Świętokrzyskim przez TKO w 6 rundzie Konstantina Airicha (22-13-2, 18 KO). Natomiast Aleksandr w tym roku stoczył tylko 1 pojedynek.. który trwał 91 sekund i poczęstował ciężkim KO Mike Pereza (21-2-1, 13 KO). Faworytem na papierze jest Rosjanin, ale jak zapowiada Wach: “4 listopada do Kazania jadę jak po swoje!”.

WACH2
fot. www.bokser.org

Sierpień Mariusz rozpoczął od przygotowań… do PBN. Właściwy obóz przygotowawczy do walki z Powietkinem wystartował 26 sierpnia w Dzierżoniowie, gdzie pracował głównie nad siłą oraz techniką. Na początku września krótkie przenosiny do Warszawa i dalsze treningi pod okiem Piotrka Wilczewskiego oraz Krzysztofa Drzazgowskiego. 11 września “Wiking” zameldował się w Osadzie Śnieżka w Łomnicy i przez tydzień sparował z Tomaszem Adamkiem (50-4, 30 KO). Po owocnych sparingach powrót do Dzierżoniowa, dużo biegania, powoli odpuszczanie treningów siłowych i dalsze pracowanie nad redukcją tkanki tłuszczowej. 30 września Wach przeniósł się do stolicy polskich “Tatr” do Zakopanego, gdzie finalizował przygotowania, już konkretnie pod Rosjanina, treningi stricte bokserskie oraz dużo sparingów.

Głównym sparingpartnerem w Zakopanym jest niepokonany i dobrze znający Powietkina Ukrainiec Wiaczesław Głazkow (21-0-1, 13 KO), który ma być z Wachem do końca sesji sparingowych. Prócz Głazkowa Mariusz do dyspozycji miał takich sparingpartnerów jak m.in. Michał Cieślak, Paweł Kołodziej czy Marcin Rekowski. Teraz aktualnie Mariusz ‘robi’ najcięższe treningi i mocne 12 rundowe sesje sparingowe, ale od przyszłego tygodnia przygotowania spuszczą z tonu i będzie nabieranie świeżości.

Mariusz zapewnia wszystkich kibiców: “czuję, że powoli dorastam do tego sportu.. Stracę w tej walce zdrowie, ale dupy nie dam!” Trzymamy za słowo i mocno wierzymy, że polski “Wiking” wróci z tarczą z rosyjskiej wyprawy! Można zacząć już końcowe odliczanie, do walki w Kazaniu zostało 12 dni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*