“Teraz moim celem jest Klitschko. Czemu nie? Idę po niego!” – Tyrone Spong o Glory, boksie i dopingu

Tyrone Spong, bez dwóch zdań jeden z najlepszych zawodników kickboxingu na świecie, udzielił bardzo ciekawego wywiadu Groundandpound Magazine. Opowiada w nim o swoich oczekiwaniach wobec Glory, planach jako boksera i dopingu, a także odnosi się do głośnej ostatnio sprawy Andersona Silvy.

Zapytany o swoje plany jako boksera Spong odopwiada:
To nie dla tego, że kickboxing to ogromne ryzyko (w związku z kontuzją nogi – dop. red) czy cokolwiek. Organizacje kickboxerskie, które istnieją obecnie po prostu nie są w stanie mnie opłacić. Nie zamierzam obniżać poprzeczki tak by w końcu zgodzić się na płace będąca poniżej tego na co zasługuje, tylko po to by walczyć w sporcie, w którym osiągnąłem tak wiele. Jestem dziesięciokrotnym mistrzem świata w sześciu różnych kategoriach wagowych. Pobiłem najlepszych. Zrobiłem coś czego nikt inny w historii tego sportu nie zrobił: Przeszedłem z wagi średniej do ciężkiej i ciągle byłem jednym z najlepszych zawodników w wadze ciężkiej. Nie zrobię sobie tego, uważam że zasługuje na więcej.

Ta wypowiedź odnosi się do ostatniego pracodawcy Sponga, czyli Glory.

W przeszłości Glory zawsze traktowało mnie dobrze, więc i ja traktowałem Glory dobrze.(…) byłem twarzą organizacji, promowałem ich w USA. Robiłem wszystko o co mnie prosili kiedy byłem ich największą gwiazdą. Jestem zawiedziony oferta z jaką do mnie przyszli. Wszystko byłoby w porządku ale oni ciągle mówią że mają najlepszych zawodników na świecie. Nie, nie macie! Nie macie najlepszych zawodników na świecie, ponieważ najlepszy zawodnik na świecie nie ma z wami kontraktu. I jestem nim ja. Koniec.

Czy jestem zawiedziony? Nie do końca. Glory musi poukładać różne rzeczy i kiedy zaczną współprace z dobrym sponsorem, ludźmi którzy będą mogli mi zapłacić, wtedy zadzwonią.

Tyrone Spong, poza kickboxingiem i boksem, walczył również w MMA. W 2012 i 2013 roku mogliśmy oglądać go w oktagonie WSOF. Oto co ma do powiedzenia na temat Dany White’a:

Po pierwsze jestem zawodnikiem, który walczy za pieniądze. Dana White jest świetnym facetem, znam go osobiście. Uważa mnie za szaleńca. Ja myślę, że Dana jest szaleńcem bo nie dał mi jeszcze jednej walki.

Co Spong ma do powiedzenia na temat sterydow i dopingu w sportach walki? Odnosząc się do sprawy Andersona Silvy, który 12 miesięcy po złamaniu nogi powrócił do zawodowych walk i został złapany na dopingu – Spong na powrót potrzebował 11 miesięcy. Pytania o doping nasuwają się same.

Doping jest niezgodny z zasadami. Osobiście uważam tak: Czy myślę, że doping czyni Cię lepszym wojownikiem? Nie! Czy uważam, że walczyłem z wieloma zawodnikami na dopingu? Tak! Czy pokonali mnie? Nie! Ja wygrałem. Więc doping nie czyni z Ciebie lepszego wojownika. Nie wiem jaka historia kryje się za sprawą Andersona. Wiem, że testy wykazały, że jest na dopingu. Jest wiele starszy ode mnie. Ja mam 29 lat, on 36 albo 37. Czy używał dopingu by przyśpieszyć regenerację? Nie wiem.(…) Czy ta sytuacja umniejsza w jakikolwiek sposób jego osiągnięciom? Nie. Dla mnie nie. Ponieważ, tak jak mówiłem, sterydy nie czynią Cie lepszym wojownikiem. Walczył prawdopodobnie z wieloma zawodnikami na dopingu i pokonał ich.”

I na koniec ciekawy fragment na temat planów Tyrone Sponga na przysżłość:

“Right now, I would have to say Klitschko. Why not? I’m coming for him!”

 

Źródło: Bloody Elbow; Link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*