Wroński zwycięża przez KO na gali Enfusion w Dublinie. Kalski, Lipowski i Juśkiewicz przegrywają

fot. David fogarty photography

Jerzy Wroński pokonał przez TKO w drugiej rundzie bardzo mocnego Justina Doyle. Walka zaczęła się bardzo obiecująco dla Doyla, który trafił mocno zawodnika Palestry, a ten ratunku musiał szukać w klinczu.

Jednak druga runda przebiegła całkowicie pod dyktando popularnego Jurasa i po 4 liczeniu sędzia przerwał pojedynek. Do pierwszego liczenia Polak doprowadził wyprowadzając celne kolano na wątrobę. Kolejne liczenie miało miejsce także po ciosie na wątrobę, ale tym razem po obrotowym kopnięciu. Trzecie także po obrotówce ale na głowę. Czwarte liczenie i jednocześnie koniec walki było wynikiem gradu ciosów bokserskich w stójce.

W turnieju -90 kg rozgrywanym na tej samej gali wziął udział Kryspin Kalski, który musiał uznać wyższość swojego półfinałowego przeciwnika – Ciana Erraughta. Mimo dwóch liczeń, do których udało się doprowadzić zawodnikowi z Gdyni w pierwszej rundzie, przegrał pojedynek przez decyzję po rundzie dodatkowej. Główną przyczyną porażki Polaka były zasady, według których zawodnicy w klinczu mogli wyprowadzić serie kolan, a ten rozrywany był dopiero gdy zawodnicy stawali się pasywni. To właśnie w tej płaszczyźnie ogromną przewagę zdobył jego rywal.

“Stare zasady K-1”, bo na takich regułach walczono przed dominacją w WGP Semmiego Schilta, sprawiły że walki były bardzo widowiskowe.

Pozostali zawodnicy z polskich klubów, czyli Sylwia Juśkiewicz i Krzysztof Lipowski, musieli uznać wyższość swoich rywali przegrywając swoje walki na punkty.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*